White strike

Dziś obiecałem sobie, że nie będę już słuchał Sweet Noise! A dlaczego?

Dlatego, że Glaca grał i nagrał utwory z Peją

0 thoughts on “White strike

  • No ale przecież to nie wina Glacy, że Peja jest bucem…
    Trochę za dużo szumu wokół tego się zrobiło. Od razu polityka, kamery, skandal. Oczywiście, zgadza się – Peja zachował się beznadziejnie i nie ma co tego kwestionować. Ale trzeba też przyznać, że ten biedny młody człowiek też niezbyt rozsądnie się zachował. Prowokacja? Odwaga? Niezbyt wysokich lotów. Jeden drugiego wart. Z tym, że Peję dyskredytuje najbardziej to, że zasłonił się swoimi „ludźmi” i napuścił na młodzieniaszka motłoch. To jest żałosne. Już lepiej żeby sam zszedł i się rozliczył z nim. Choć przemoc chyba nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem, ale lincz jeszcze gorszym.
    Nie demonizowałbym jednak tego aż tak. Po prostu incydent. A tu teraz nagle wszyscy się łapią za głowy. Spodziewałeś się że na koncertach H-h wszyscy w kółeczku tańczą? Nie. Chamstwo i tyle. Na meczach jest podobnie, jeszcze gorzej. Tacy ludzie tam się zbierają. W sumie na metalowych koncertach też bywa czasem gorąco…

  • Jestem z tych i Ty też, co w mediach mówią o nas że jesteśmy szatanistami. Lecz żaden z nas nie poczuwa się takim, a poza tym znając nasze kapelki, żaden z wokalistów nie zlinczuje ze sceny któregoś z gości.
    Ja pamiętam, gdy na koncercie Sweet Noise i Pudelsów, pół sali krzyczało „Puuudeeelllsssiii”. A ja zrozumiałem „Ch….. w d******pppeee Ciiii” i krzyczałem tak… Niestety druga połowa też tak zaczęła… I był Sweet Noise… A ja żyłem i Maleńczuk mnie nie pobił ze sceny 🙂

Comments are closed.